Co sprawia, że dieta jest skuteczna? Oczywiście dobrze dobrany jadłospis połączony z aktywnością fizyczną są bardzo ważne, ale najważniejsze procesy muszą zajść w naszej głowie, by skutecznie i trwale zmienić swoją wagę. Klucz bowiem do naszego ciała znajduje się w naszym umyśle. Odpowiednia motywacja, konsekwencja, wsparcie bliskich. Jak to zrobić? O dobrym podejściu do terapii odchudzającej rozmawiamy z psychologiem Cecylią Krystek – Andrzejewską, która zaangażowana jest w program „W zdrowym ciele zdrowy duch – program metaboliczny dla mieszkańców AKO.

Kobieta jedząca jabłko
fot. pixabay.com

 Przed podjęciem konkretnej diety czy zabrania się za ćwiczenia fizyczne, musi  najpierw zapaść decyzja, postanowienie. Pewna zmiana mentalna. Jak przygotować nasz umysł do tych wszystkich wyrzeczeń?

Cecylia Krystek – Andrzejewska: Kiedy chcemy zdecydować o zmianach w naszym stylu życia, w naszym wyglądzie, w naszym samopoczuciu powinniśmy być przekonani, że tego chcemy a nie musimy. Powinniśmy dokonać bilansu, co przemawia za odchudzaniem i uwzględnić ewentualne argumenty przeciw odchudzaniu. Obieramy wówczas cel, który powinien być realny czyli osiągalny i określony w czasie (unikamy wygórowanych oczekiwań, narażających nas na rozczarowania i frustracje). Trzeba pamiętać, że do celu prowadzi określona droga podzielona na kolejne etapy umożliwiające realizacje celów cząstkowych. Decydujemy się bowiem na ewolucje a nie rewolucje w naszym życiu. Po określeniu celu podejmujemy świadomą decyzję – świadomą czyli taką, której konsekwencje jesteśmy w stanie ponieść. Jeżeli jesteśmy zdecydowani – najważniejsze mamy za sobą. Następny krok to działanie …

Co według Pani jest najczęstszym impulsem do podjęcia się odchudzania? Czy to są kwestie estetyczne, że taka osoba źle wygląda? Czy problemy zdrowotne spowodowane nadwagą?

CKA: Jestem przekonana, że aby rozpocząć świadome, rozłożone w czasie i wymagające wysiłku oraz wyrzeczeń działanie nie wystarczy impuls. Należy wspomnieć o roli motywacji. Ogólnie motywacje definiujemy jako wszystkie mechanizmy odpowiedzialne za uruchomienie, ukierunkowanie, realizowanie i zakończenie działania.  Każdy rodzaj motywacji jest dobry, aby uzyskać pożądany, pozytywny efekt. W przypadku odchudzania niezwykle ważna jest motywacja własna, wewnętrzna. Jest to motywacja silniejsza, stabilniejsza pozwalająca przetrwać chwile słabości, w znacznym stopniu uwzględniająca prozdrowotne korzyści z odchudzania oprócz aspektów zewnętrznych.

Z mojego doświadczenia wynika, że ten rodzaj motywacji częściej dotyczy osób dorosłych, dojrzałych. W młodszym wieku odchudzanie częściej wynika z motywacji zewnętrznej – priorytetem jest atrakcyjność fizyczna, dążenie do uznania, akceptacji, podziwu w grupie, podążanie za wzorcami idoli.  Najlepszym rozwiązaniem jest wzmocnienie motywacji wewnętrznej motywacją zewnętrzną. Na przykład chcę być sprawniejsza, lżejsza, atrakcyjniejsza i mam zalecenia lekarskie, aby obniżyć masę ciała ze względu na dolegliwości zdrowotne.

By uzyskać dobry i długotrwały efekt ważna jest konsekwencja i motywacja, jak ją utrzymać przez trwającą często miesiącami dietę?

CKA: Rozmawialiśmy o motywacji, która skłania do rozpoczęcia odchudzania, ale faktycznie pozytywna motywacja jest niezbędna aby wytrwać w swoich działaniach. Warto pamiętać, że motywacja nie jest wartością stałą. Może słabnąć, ale i wzrastać w trakcie odchudzania. Łatwiej będzie wytrwać w swoich postanowieniach, jeżeli opieramy się na motywacji wewnętrznej i jeżeli cechuje nas silna wola. Silna wola odpowiada za wytrwanie w dążeniu do celu. Pomaga zrezygnować z chwilowej przyjemności na rzecz odleglejszego celu (korzyści). Aby pielęgnować motywacje warto jest często wracać do wszystkich korzyści związanych ze spadkiem masy ciała. W celu utrzymania motywacji dozwolone są wszystkie racjonalne chwyty – na przykład kupno fajnego ciucha w mniejszym rozmiarze,  kartki motywacyjne, rozmowa z bliską, życzliwą, empatyczną osobą.  Oczywiście za trwanie w procesie odchudzania ważne jest nagradzanie siebie (NIE JEDZENIEM!).

 Jak radzić sobie z kryzysami? W momentach gdy naprawdę mamy dość diety czy ćwiczeń i wracamy do złych nawyków?

CKA: Powinniśmy przede wszystkim pamiętać, że kryzysy w postaci zwątpienia, uczucia niepowodzenia, niewiary w sukces, wyrzutów sumienia itp. są czymś normalnym na drodze do celu. Nikt z nas nie jest idealny i bezproblemowo zaprogramowany na sukces. Kryzysy nas nie definiują i nie eliminują, definiuje nas sposób radzenia sobie z kryzysami. Aby przetrwać sukces warto wrócić do świadomości, że wszystkie zmagania podejmujemy dla siebie m.in. chcemy się lepiej czuć, wyglądać. To nasza odpowiedzialność.  Aby przetrwać kryzys nie bójmy się konfrontacji z naszymi emocjami – jak będę się czuł po rezygnacji, po zaprzestaniu swoich starań? Czy chce wyrzutów sumienia, złości, frustracji? Jak wpłynie to na moją samoocenę? Jak poradzę sobie z gorszym samopoczuciem? A może cenniejsze jest poczucie kontroli nad własnym życiem? A może duma z już uzyskanych efektów. Bardzo ważne, aby nie izolować się w kryzysie, aby mówić o swoich uczuciach, zwątpieniach, frustracjach. I najważniejsze to, aby nie zapominać i zaniedbywać tych którzy sekundują nam i czekają z pomocą. Jeżeli jednak takie działania nie przyniosą wymiernego efektu i pogrążamy się w kryzysie, jesteśmy blisko rezygnacji z obranego celu skorzystajmy z pomocy specjalisty i wsparcia psychologicznego.

Czy takie wsparcie psychologiczne faktycznie pomaga w diecie czy to może pewien rodzaj fanaberii, mody?

CKA: Pomoc psychologa w żadnym przypadku nie może być traktowana jako przejaw mody czy fanaberii. Jeżeli utknie nam ciało obce w oku udajemy się do okulisty i jest to konieczne, zrozumiałe, logiczne i bezdyskusyjne. Jeżeli przeżywamy kryzys, jesteśmy w poczuciu niewiary w siebie, wątpimy w sens naszych działań, czujemy się gorsi i niepełnowartościowi, zaczynamy izolować się od innych i nie reagujemy na próby pomocy bliskich skorzystajmy z pomocy psychologicznej. Dla siebie, dla wytrwania w celu i uzyskania zamierzonych efektów, dla ważnych osób w życiu. Pamiętać należy o ważnych uwarunkowaniach nadwagi i otyłości. Czy często nagradzamy się jedzeniem? Czy jedzeniem nie próbujemy rozładować stresu? Czy dodatkowe kilogramy nie wpływają negatywnie na naszą samoocenę, czy wygląd zewnętrzny nie ma wpływu na jakość relacji z otoczeniem? Jestem przekonana, że w takim ujęciu i z takiej perspektywy korzystanie z pomocy psychologicznej jest zrozumiałe.

 Jak motywować swoich bliskich do zmiany nawyków i diety, by np.  nie krytykować ich wagi i wyglądu, by nie pogłębiać w nich ewentualnej depresji, ale z drugiej strony nie być bezczynnym? 

CKA: Pomoc otoczenia, bliskich ma ogromne znaczenie dla osób zamierzających podjąć trud odchudzania i zmiany stylu życia lub pozostających w tym procesie. Bezdyskusyjne najcenniejsze jest wsparcie emocjonalne – dobre słowo, zachęta, chwalenie, docenianie najmniejszych postępów, okazywanie dumy, zadowolenia, uznania czy cenne przytulenie, uścisk. Osoba wspierająca może oczywiście jeść to samo, dbać o swoje racjonalne odżywianie, może również zacząć ćwiczyć. Najważniejsze jest pozostawanie partnerem w procesie, a nie strażnikiem, recenzentem – komentatorem. Szczególnie należy unikać demotywujących komentarzy, sceptycznych czy krytycznych uwag. Ważne jest odwracanie uwagi od jedzenia, kreowanie ciekawego aktywnego sposobu spędzania sposobu czasu, w miarę możliwości zajęcie się zakupami. Pełna empatii, bliska osoba szanuje potrzeby i decyzje drugich, wzmacnia poczucie wartości, aranżuje pozytywne sytuacje, docenia najdrobniejsze sukcesy i nagradza je. Taka postawa i pomoc jest bezcenna.